Miesiąc: Maj 2018

Dzień szósty. Czas rozpocząć mały weekend :)

Dzisiejszy poranek zaczęliśmy jakieś pół godziny później, ponieważ syn miał na troszkę później do szkoły 😉 Na śniadanie podałem dzisiaj grzaneczki, które wychodzą mi bardzo ładnie 🙂 W szkole dzisiaj organizowany jest dzień dziecka, więc jest trochę luzu dla małolatów 🙂 Przez co też lekcje kończą się szybciej 🙂 W domu standardowe zajęcia jak zwykle…
Przeczytaj więcej

Dzień piąty. Kogucia nuda ;)

Pobudka nastąpiła jak co szkolny wtorek czyli ok 6:30. Na specjalne życzenie syna znowu na śniadanie zawitała kaszka manna ( oczywiście w moim wydaniu, uparła się na mnie i nie chce zgęstnieć 😉 ). Po odprowadzeniu skrzatka do szkoły dzisiaj w domu oprócz standardowego małego ogarnięcia i rehabilitacji nie miałem co robić. Poszperałem trochę w…
Przeczytaj więcej

Dzień czwarty. Poniedziałek pół radość pół smutek

Dzisiejszy dzień rozpoczął się dosyć wcześnie już przed 5 rano. Odprawiłem żonę na następny tydzień pracy ( tu zaczyna się smutek) a sam już czekałem na pobudkę małego księcia (tu zaczyna się radość 🙂 ). Mój tata zawiózł moją żonę do pracy i sam wrócił już do domu, więc zostałem tylko z moim synem 🙂…
Przeczytaj więcej

Dzień trzeci. Szczęśliwy kogut :)

Dzień podobnie jak wczoraj zaczął się troszkę później. Na śniadanie dzisiaj synkowi zrobiłem kanapkę z pstrągiem łososiowym. Bardzo mu to smakowało 🙂 Po śniadaniu przyszła pora na telewizję i zabawę. Wnuczek pokonał dziadka w grę planszową wyścigi samochodowe. Czas powoli zbliżał się do wyjścia do szkoły, więc postanowiłem, że przed wyjściem mój maluszek jeszcze coś…
Przeczytaj więcej

Dzień drugi. Dalsze losy kogucich przygód :)

Dzisiejszy dzień zaczął się troszkę później niż wczoraj, można było dłużej pospać pisklaczek miał na późniejszą godzinę. Zadałem standardowe pytanie co sobie życzysz na śniadanie, nastąpiła chwila ciszy i…. padła odpowiedź grzaneczki. Hmm nie ma problemu żona i na to udzieliła mi instrukcji 🙂 Pytanie jakie sobie zadawałem po wczorajszej przygodzie czy tym razem instrukcja…
Przeczytaj więcej

Dzień pierwszy. Czy to już kogut czy jeszcze nie? :)

Na początku troszkę wstępu:) Jak wspomniałem już całe życie starałem się pracować, i to pracować ciężko. Zawsze dawałem z siebie 100 %, ale jak to w życiu nikt tego nie docenił a wręcz przeciwnie. Aż już około miesiąca temu doznałem uszczerbku na zdrowiu. Do tej pory nie mogę wrócić do normalnego funkcjonowania idzie to powolnymi…
Przeczytaj więcej