Dzień jedenasty. Kogucie starania ;)

Dzień jedenasty. Kogucie starania ;)

Dzisiejszy dzień rozpoczął się po 7. Wybrałem się od razu do sklepu po małe zakupy na dzisiejszy dzień 🙂

Po powrocie do domu zabrałem się za śniadanie. Syn zażyczył sobie grzanki 🙂 Rachu ciachu i gotowe 😉

Po śniadaniu zabrałem się pierwszy raz w życiu za ciasto brownie. Szybkie czytanie instrukcji i telefon po konsultacje do mamy i do dzieła 🙂 Przygotowanie zajęło mi jakieś pół godziny albo 40 minut jakoś tak, więc całkiem sprawnie sobie poradziłem jak na debiut 🙂

Po zrobieniu ciasta zorientowałem się, że niedługo trzeba iść do szkoły, więc przygotowałem jeszcze drugie śniadanie dla mojej pociechy. Podałem tym razem rybkę wędzoną makrele, która szybko zniknęła ze smakiem 🙂

Syn powędrował z dziadkiem do szkoły a ja zabrałem się za małe ogarnięcie mieszkania, jakieś sprzątanie, zmywanie, pranie 🙂

Razem z tatą na obiad dzisiaj zjedliśmy sobie flaki, nawet dobre były 🙂

Po obiedzie chwila przerwy na jakiś serial.

Po nabraniu energii zabrałem się za obiad dla żony 🙂 Na dzisiaj szykowałem kaszę bulgur z pomidorkami, szczypiorkiem, natką pietruszki, oliwą z oliwek, sokiem z cytryny, cynamonem oraz solą 🙂 Bałem się czy to wyjdzie, ale do odważnych świat należy 😉

W międzyczasie dziadek przyprowadził maluszka ze szkoły, który rozpoczął już weekend 🙂 Na obiad zażyczył sobie pierogi z truskawkami 🙂

Żona wróciła o godzinie 18:30 do nas 🙂 Chwila napięcia w oczekiwaniu na werdykt w sprawie obiadu i ciasta i jupi smakuje 😉 Więc jestem zadowolony, że coś mi wychodzi 🙂

Dla wszystkich podałem jeszcze truskawki i czereśnie 🙂

Przyszedł wieczór, syn pobawił się jeszcze ze mną balonem a potem z mamą zagrał w grę planszową 😉

Oglądamy mecz naszych piłkarzy, którzy na ten moment jeszcze wygrywają 🙂 Oj już remisują :/

OK pora spać i do zobaczenia w poniedziałek 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *