Dzień ósmy by garnek nie był pusty :)

Dzień ósmy by garnek nie był pusty :)

Dzień zaczął się tak jak wczoraj, więc wcześnie 🙂 Na śniadanie zrobiłem dzisiaj kaszkę manną. Wyszła hmm jak zwykle w mojej wersji, ale dodatkowo dzisiaj wyszły mi też jakieś grudki 😛 No nic ważne, że było dobre haha 🙂

Po odprowadzeniu syna do szkoły udałem się po małe zakupy. Zaplanowałem na dzisiaj rosół, więc musiałem kupić składniki by garnek nie był pusty 🙂

W domu najpierw zająłem się rehabilitacją, małym ogarnięciem, zmywaniem a potem zabrałem się za najważniejsze czyli rosół 🙂 Ile to trzeba się naskrobać, żeby potem smakowało 🙂

Gdy już uporałem się ze wszystkim i zupa już robiła się na wolnym ogniu mogłem chwilkę odsapnąć 🙂 Czas szybko leci, więc trzeba było zbierać się do szkoły 😉

Po powrocie do domu zostawiliśmy plecak i udaliśmy się do sklepu, żeby kupić jakiś mały prezent dla kolegi syna, który ma w czwartek urodziny i wyprawia małe przyjęcie 😉

Po udanym wojażu sklepowym w domu zabraliśmy się za lekcje, potem zjedliśmy rosołek ( znowu usłyszałem hmm dobry 🙂 ). Chwila przerwy na to, żeby w brzuchach się ułożyło i zjedliśmy sobie po małej pizzy czekoladowej 🙂 Hmm pyszna była 🙂 Ze znanych nam opinii niektórzy twierdzą, że jest niesmaczna a nam właśnie smakuje 🙂

Nadeszła pora na zabawę. Dzisiaj bawiliśmy się motorkami na ulicznym dywanie 🙂 Zabawa przednia i jutro ma być część druga 🙂 Już się nie mogę doczekać 😉

Po zabawie najpierw każdy zajął się jakimiś swoimi sprawami a potem zagraliśmy wspólnie na konsoli 🙂

Przyszła pora na mycie, do łóżka, dalsza część lektury o Lolku i spać 🙂

Jutro kolejny dzień 😉

Chciałbym jeszcze nadmienić, że dzisiejszy dzień był szczególnym dniem, ponieważ dzisiaj wypadła nasza rocznica ślubu 🙂 Niestety nie dane było nam go razem spędzić ahh życie, ale pamiętaliśmy 🙂 Następna rocznica będzie lepsza 😉

Do jutra 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *