Dzień piętnasty. Porządna firma :)

Dzień piętnasty. Porządna firma :)

Dzisiejszy dzień zacząłem po godzinie 6 rano. Musiałem wcześniej wstać i zrobić śniadanie dla maluszka, ponieważ na 8 rano miałem umówioną wizytę do lekarza. Standardowo na śniadanie grzaneczki. Poinformowałem syna, że ma śniadanie i że muszę wyjść na chwilę. Na szczęście wie jak ma się zachowywać i nie zdradza nikomu, że właśnie jest sam w domu 🙂 Na szczęście bardzo rzadko to się przytrafia, ale jak już to wie chłopak jak ma się zachować 🙂

Na szczęście pierwszy byłem do lekarza i mogłem wracać do domu. Otrzymałem kolejne skierowanie na badania jakieś i w sumie tyle.

W domu szybkie ogarnięcie siebie i syna i pora ruszać do szkoły 🙂

Wróciłem do domu pozmywałem, ogarnąłem kuchnie i przyszła pora na śniadanie dla mnie 😉 Niedługo potem zadzwonił telefon. Otrzymałem informację od dostawcy, że ma dla mnie paletkę deserków w ramach przeprosin od firmy 🙂 Zaskoczony i ucieszony ( a najbardziej był ucieszony mój syn jak się po szkole dowiedział) zostałem właścicielem kilkudziesięciu deserków 🙂 Muszę przyznać, że firma wykazała się i naprawiła niespecjalny błąd. W weekend poprzedni w sklepie kupiłem dwa deserki. Po otwarciu okazało się, że jeden jest zapełniony może w 1/3 opakowania. Zdziwiło mnie to, więc zrobiłem zdjęcia i zgłosiłem firmie. Zależało mi, żeby na następny raz nie nadziać się w sklepie na takie coś albo, żeby inni na to nie trafili, a tu fajne zaskoczenie w postaci takich przeprosin 🙂 Bardzo miłe jak na dzisiejsze czasy, że tak potraktowano szarego człowieka. Dzisiaj tylko jak ma się nazwisko jest się w stanie coś dostać( hmm ludzie, którzy mają od groma kasy dostają za darmo rzeczy np samochody, które mogliby sobie w dziesiątkach kupić a zwykły człowiek nigdy czegoś takiego nie otrzyma ahh życie) , ale jak widać są wyjątki od reguły 🙂 Nazwy firmy nie chcę zdradzać, ponieważ nie pytałem o taką zgodę. Jeżeli czyta ktoś z tej firmy to jeszcze raz dziękuję 🙂

Na obiad dojadłem wczorajsze danie 🙂 Zbliżała się godzina odbioru mojego ucznia, więc ruszyłem po niego:)

W domu wielka radość syna jak zobaczył deserki 🙂 Zaraz potem zabrał się za lekcje a ja poszedłem robić obiad dla niego. Dzisiaj wykonałem leniwe. Robiłem je pierwszy raz w życiu 🙂 Nawet,nawet udały mi się 🙂 Trochę namęczyłem się robiąc to ciasto, ale udało się 🙂 Synowi posmakowało, zajadał bardzo szybko jak na niego i nie marudził nawet, że ciepłe 🙂

Udało mi się wyrobić przed meczem na mundialu 🙂 Całkiem całkiem mecz otwierający mistrzostwa, można było nacieszyć się z bramek 🙂

Nadszedł wieczór, syn zjadł pączka. Nadeszła pora mycia, potem lektura Lolka i pora spać 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *