Dzień trzynasty. Nie taki pechowy ;)

Dzień trzynasty. Nie taki pechowy ;)

Dzień rozpoczął się o 6:20. Przygotowałem na śniadanie kaszkę manną, ponieważ syn stwierdził, że pierwsze dwa dni tygodnia musi być kaszka 🙂 Wyszła mi podobnie do wczorajszej, więc nieźle 😀

W szkole to już same nudy się dzieją, więc nawet się nie śpieszyliśmy zbytnio, ale i tak byliśmy przed czasem 🙂

Wybrałem się do sklepu, żeby kupić jakieś deserki mleczne dla mojego szkrabusia 🙂

W domu zmywanie, ogarnięcie lekkie, pranie 🙂 Wybrałem się też na krótki spacer, żeby trochę się rozruszać 🙂

Po spacerze udałem się do szkoły, żeby odebrać syna.

W domu standardowo odrobiliśmy lekcje a potem przyszedł czas na obiad. Dzisiaj według życzenia podałem pierogi z truskawkami 🙂

Po krótkim odpoczynku wybraliśmy się na plac zabaw. Wzięliśmy ze sobą łopatę i szukaliśmy skarbów a bardziej czasem zakopywaliśmy jakieś 🙂

Poganialiśmy troszkę po piasku, pohuśtaliśmy się i wróciliśmy do domu 🙂

Po powrocie syn stwierdził, że trzeba się już umyć, hmm trochę wcześnie, ale niech będzie 🙂 Szybkie mycie i pora leniuchowania 🙂

Na drobną kolacyjkę malutki zjadł pączusia oraz jabłuszko 🙂

Przed spaniem lektura, kolejny rozdział Lolka 😉

Dzisiaj było już bardziej gorąco niż wczoraj a podobno w weekend ma być jeszcze cieplej.

Kolejny dzień zaliczony 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *